Burmistrz kłamcą lustracyjnym
Sąd stwierdził, że Burmistrz Pszczyny złożył nieprawdziwe oświadczenie lustracyjne. W piątek (03.09.2010), orzeczenie w imieniu RP wydał Sąd Okręgowy w Katowicach, w XXI wydziale karnym. W wyroku sąd stwierdza, że Krystian Sz.k złożył niezgodne z prawdę oświadczenie lustracyjne z dnia 28.02.2008. Ponadto sąd, orzekł wobec Krystiana Sz.: utratę prawa wybieralności w wyborach do Sejmu, Senatu i Parlamentu Europejskiego oraz w wyborach powszechnych organu i członka organu jednostki samorządu terytorialnego oraz organu jednostki pomocniczej jednostki samorządu terytorialnego, której obowiązek utworzenia wynika z ustawy, na okres 3 lat oraz zakaz pełnienia funkcji publicznej na okres 3 lat.
W archiwum IPN zachowały się oryginały akt tajnego współpracownika SB ps. „Ryszard", a w nich kilkanaście własnoręcznie napisanych donosów. Są dowodem na to, że Burmistrz Pszczyny Krystian Szostak donosił na studentów i wykładowców Uniwersytetu Śląskiego. Przed Sądem Okręgowym w Katowicach od maja ubiegłego roku toczył sie proces lustracyjny Krystiana Sz.. Prokurator Oddziału Biura Lustracyjnego w Katowicach oskarżał Sz., że skłamał w swoim oświadczeniu lustracyjnym. Burmistrz podał w nim, że nie pracował, nie pełnił służby i nie był współpracownikiem organów bezpieczeństwa PRL.
Dzisiejszy wyrok jednoznacznie rozwiewa wszelkie wątpliwości dotyczące tej kwestii, co podkreślił sąd w uzasadnieniu: „W ocenie sądu wymogi formalne współpracy zostały przez Krystiana Szostaka spełnione i był on tajnym współpracownikiem. To możemy ustalić tylko na podstawie wyjaśnień osoby lustrowanej – Krystiana Sz., który przyznał, że osobiście sporządził zobowiązanie do współpracy, w listopadzie 1977.
Po drugie przyznał i nie kwestionował, że spotykał się z przedstawicielami Służby Bezpieczeństwa, mając świadomość, że są to właśnie funkcjonariusze tej służby. Nie kwestionował również, że współpraca trwała przez okres czasu: od listopada 1977 do czerwca 1979. Osobiście sporządził 12 pisemnych informacji, które napisał odręcznie i podpisał pseudonimem Ryszard".
Z punktu widzenia linii obrony najistotniejsze było ustalenie czy współpraca ze strony Burmistrza miała charakter rzeczywisty. - „Krystian Sz. podnosił, iż w swoim mniemaniu złożył zgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne, powołując się na to, że w swojej ocenie przekazywał jedynie informacje ogólne, a nie wskazywał innych, posiadanych przez siebie informacji.
Jednakże istotą procesu jest stwierdzenie czy współpraca miała charakter rzeczywisty a nie to, w jaki sposób przekazane informacje zostały wykorzystane przez organy bezpieczeństwa. W ocenie sądu informacje przekazywane przez Krystiana Sz. były pomocne w realizacji zadań SB w tamtych czasach. W szczególności trzeba wskazać na informacje dotyczące Pani Urszuli Zagały. Informacje, które przekazał SB na jej temat Krystian Szostak, były znane tylko najbliższym znajomym (8-10 osób).
Podobnie rzecz ma się ze sporządzonymi przez osobę lustrowaną charakterystykami osób, które wybierały się do pracy w MSW. Obiektywnie rzecz biorąc, Krystian Szostak był tajnym współpracownikiem o pseudonimie Ryszard." – dowiadujemy się dalej w ustnych motywach orzeczenia.
- Orzeczenie sądu okręgowego stwierdziło to, o co wnioskował prokurator. Burmistrz Pszczyny Krystian Sz. złożył niezgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne. Z materiału dowodowego zebranego w sprawie wynika, iż współpraca ta miała miejsce przez okres dwóch lat. Pan Burmistrz był w tym okresie studentem wydziału historii UŚ i przekazywał informacje dotyczące studentów i kadry naukowej. Informacje przekazane przez niego były wykorzystywane operacyjnie przez pracowników organów bezpieczeństwa – tak wyrok skomentował prokurator, Artur Wójcik. Zarówno Burmistrz jak i jego obrońca, pospiesznie opuścili budynek sądu, nie udzielając żadnego komentarza do całej sprawy.
Dzisiejszy wyrok zakończył dwuletni okres paraliżu Urzędu Miasta w Pszczynie. W wyniku problemów z prawem Burmistrza ucierpiało całe miasto. Miejmy nadzieję, że owa farsa skończy się jak najszybciej i Burmistrz, jeszcze przed zakończeniem swojej kadencji, odejdzie ze stanowiska. Dobry wizerunek miasta i jego mieszkańców należy teraz, jak najszybciej odbudować. Miejmy jednak nadzieję, że to zadanie tym razem zostanie powierzone kompetentnej i uczciwej osobie.
gość: monika
gość: dragon
gość: adam
gość: dymon32
gość: Richard
gość: mira
gość: Mieszkaniec
gość: monika
gość: marian
gość: marek
gość: praktyk
gość: pink
gość: Bywalec ratusza
gość: frank
gość:
gość: Wik
gość: jo
gość: dragon
gość: Baba
