Witaj w strefie użytkownika

Wygoda

Logowanie pozwala i tutaj zalety zalożenia konta

Facebook i Twitter

Masz konto na facebooku lub twitterze? Nie musisz zakladać osobnego konta w naszym serwisie, możesz logować się poprzez te portale

Wygraj nagrody

Tutaj coś na temat systemu punktowego Link do punktów

 

Nie masz konta? Zarejestruj się!

Zapomniałeś hasła?
 

Rynek dóbr luksusowych trzyma się nieźle

Milionerzy nie muszą zaciskać pasa, nawet w kryzysie. Dlatego rynek dóbr i usług luksusowych cały czas ma się dobrze, czego przykładem może być kondycja katowickiego salonu marki Porsche, który w niecały rok od otwarcia sprzedał ok. 150 samochodów!Katowicki salon Porsche został uroczyście otwarty 25 września zeszłego roku. Dlaczego akurat w stolicy Śląska? Ponieważ rok wcześniej ponad 1,5 tys. mieszkańców naszego województwa deklarowało roczne dochody na poziomie miliona złotych. Mimo zmniejszenia się liczby „milionerów” w naszym regionie do ponad 1,2 tys., to ilość potencjalnych klientów Porsche Centrum Katowice mieszkających w „sąsiedztwie” salonu i tak jest duża. A to wróży niemałe powodzenie katowickiemu salonowi. – Naszym celem była sprzedaż minimum 10 porsche miesięcznie. Również klientom z Wrocławia i Krakowa, czemu sprzyja lokalizacja salonu przy autostradzie A4 – mówi Remigiusz Soroczyński, jeden z czterech doradców handlowych w Porsche Centrum Katowice. – Jak na razie, realizujemy ten cel z naddatkiem – dodaje Jacek Grzegorek, sprzedawca porsche z niemal 7-letnim stażem.Marzenie z leasingu

Kim są nabywcy samochodów, z których najtańszy kosztuje 63 tys. a najdroższy ponad 500 tys. euro? Z relacji sprzedawców wynika, że nie można zaufać pierwszemu wrażeniu i osoby, która chce kupić, a nie tylko obejrzeć samochód, nie da się rozpoznać na pierwszy rzut oka. Są to przede wszystkim ludzie, którzy prowadzą działalność gospodarczą, mający więcej niż 35 lat, głównie mężczyźni. Ten portret bardzo przypomina ten przedstawiający przeciętnego śląskiego milionera.

Okazuje się, że nabywcy marzeń najczęściej korzystają z leasingu. Porsche mogą też kupić na raty i za gotówkę, praktycznie od ręki. - Wybierając któryś ze stojących w salonie samochodów, klient może nim pojechać do domu zaraz po załatwieniu wszystkich formalności, co trwa od 2 do 4 dni. Czas oczekiwania na indywidualnie skonfigurowane auto wynosi 3-4 miesiące – wylicza Remigiusz Soroczyński i dodaje, że sprzedawcy czynią starania, aby każdy z przyszłych nabywców jeszcze przed zakupem odbył jazdę testową, ale nie taką, jakie znamy z salonów innych, bardziej przyziemnych marek.

- Przede wszystkim klient może sobie zażyczyć, abyśmy to my przyjechali we wskazane przez niego miejsce. On też decyduje o miejscu i długości przejażdżki, która może trwać nawet kilka godzin. Obowiązkowo w towarzystwie doradcy – mówi Jacek Grzegorek.Dobrze nie tylko w Porsche

– W 2009 roku odnotowaliśmy 30-proc. wzrost zainteresowania samochodami marki Volvo. Wygląda więc na to, że ci, którzy mieli pieniądze nadal je mają – cieszy się Mikołaj Małecki, dyrektor zarządzający Volvo Auto-Boss. – Wśród sprzedawanych samochodów dominują dobrze wyposażone modele, których cena oscyluje wokół 200 tys. zł – kontynuuje Małecki dodając, że w ostatnich trzech latach zmieniły się proporcje między liczbą sprzedawanych

samochodów w segmentach C/D premium i E. – W rzeczonym okresie spadła sprzedaż samochodów wartych 80-100 tys. zł na rzecz dwukrotnie droższych. Proporcje między segmentami wynoszą 35 do 65 proc. – informuje Mikołaj Małecki, według którego samochody klasy C/D premium kupują głównie przedstawiciele wolnych zawodów, a auta klasy E i SUV przedsiębiorcy.

Na brak klientów nie narzeka też Jacek Borczyk, właściciel Kliniki Implantologii i Stomatologii Estetycznej w Katowicach – Brynowie, jednej z najdroższych w kraju. Do kliniki wciąż zgłaszają się nowi pacjenci. W zeszłym roku w klinice przy ul. Czajek w Katowicach znajdowało się pięć gabinetów. Jednak było to zbyt mało w stosunku do zapotrzebowania pacjentów. Dziś jest tam gabinetów aż 13. Kilka lat temu dr Borczyk zarabiał również na organizowaniu komercyjnych kursów oraz szkoleń dla stomatologów. – Dziś stać mnie na to by szkolić za darmo. Lubię to robić i nie chcę by moja wiedza zginęła – mówi Jacek Borczyk.W nieruchomościach… kaplica

Gorzej niż na rynku usług medycznych i w branży motoryzacyjnej wygląda sytuacja w branży nieruchomości dla najbogatszych, na którym trwa swego rodzaju zastój (ożywienie widoczne jest z kolei w segmencie, w którym za własne M trzeba zapłacić do 300 tys. zł). Podczas, gdy za metr kwadratowy w przeciętnym mieszkaniu zlokalizowanym w Katowicach trzeba zapłacić ok. 4 tys. zł. W tym samym mieście, za metr mieszkania o podwyższonym standardzie trzeba wydać od 6-7 tys. zł  i więcej. Niewielu stać więc na luksusowe lokum. - Luksusowe domy i apartamenty  bardzo źle sprzedają się w stolicy Śląska. Sama podaż jest bardzo niska – mówi Tomasz Godziek z firmy Armada Development i dodaje, że Katowice to nie Warszawa, gdzie jest dużo yuppies. – Ślązacy myślą pragmatycznie. Jeśli mają pieniądze, to wolą sami kupić działkę i wynająć firmę, która wybuduje im dom o podwyższonym standardzie niż kupować apartament od dewelopera – komentuje Godziek.

Komentarze Dodaj komentarz
Brak komentarzy dla tego artykułu
Dodaj komentarz


Redakcja portalu zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy obraźliwych dla innych osób, zawierających słowa wulgarne lub nie odnoszących się merytorycznie do tematu artykułu. Informujemy, że oprogramowanie rejestruje dane osoby komentującej (IP, czas), które na wniosek prokuratury, sądu lub policji mogą zostać przekazane celem ścigania sprawców czynów sprzecznych z prawem.